Mężczyzna wszedł do kolejnego pomieszczenia.
Ale zanim wszedł, już wiedział jak będzie ono wyglądało. A wyglądało identycznie jak te, z którego właśnie wyszedł. I jak poprzednie i poprzednie i poprzednie... Tak jak w poprzednich pomieszczeniach, zaczął iść prosto przed siebie. Znała na pamięć wszystkie mijane rzeczy. Mógłby iść właściwie z zamkniętymi oczami. Wszystko wyglądało identycznie jak w poprzednich pomieszczeniach. Po chwili dotarł do kolejnych, wyglądających identycznie jak poprzednie, brązowych drewnianych drzwi. Zamknął oczy. Położył dłoń na klamce. I tak wiedział co będzie za kolejnymi drzwiami, które właśnie otworzył.
Autor tego rozdziału: Klonu
#